Wicemarszałek i szef klubu PiS siedział w psychiatryku

Ryszard Terlecki za błędy swojej młodości wylądował w… szpitalu psychiatrycznym. Napisał o tym dziennik „Rzeczpospolita”. Obecnie polityk jest wicemarszałkiem i szefem klubu parlamentarnego partii Jarosława Kaczyńskiego.

Rok 1970. Ryszard Terlecki jest hipisem, którego doskonale zna krakowska milicja. Znany jako „Pies” albo „Kudłacz”. Organy ścigania są żywo zainteresowane przyszłym politykiem. Aresztowanie przychodzi 3 lutego 1970 r. O co poszło? Według dr Bogusława Tracza z IPN – autora książki „Hippiesi Kudłacze Chwasty. Hipisi w Polsce w latach 1967-1975” – problemem okazała się… próba podpalenia mieszkania Piotra Marka (†35 l.) – autora tekstów słynnych Pudelsów!

Jak przypomina „Rzeczpospolita” do zaprószenia ognia miała przyczynić się Olga Jackowska (64 l.), znana Polakom jako Kora. Sam Terlecki mówił po latach, że płomień wybuchł zupełnie przypadkiem – od niedopałka. Warto jednak odnotować: późniejsza wokalistka Maanamu wzięła całą winę na siebie. Koniec końców, postępowania karnego nie wszczęto. Niemniej, Ryszard Terlecki i tak wylądował w areszcie.

Milicjanci chcieli wyciągnąć z niego informacje o narkotykach, dezerterach z wojska oraz innych zagadnieniach, które nie były na rękę władzy ludowej. Po miesiącu Terlecki został skierowany na trzymiesięczną obserwację psychiatryczną do szpitala w Kobierzynie. Jak pisze „Rzeczpospolita” o zwolnienie przyszłego polityka PiS zabiegało wtedy wiele osób, m.in. ks. Adam Boniecki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *